|
Blog > Komentarze do wpisu
Postaram się wrócić do pisania
Pół roku nic nie napisałam , co nie znaczy nie zrobiłam. może to jest miejsce a i czas odpowiedni do podsumowania. Ciekawe czy się doliczę i czy mam dokumętację fotograficzną. Z szarej Zefiry- powstał pierwszy szal, a potem szybko drugi prawie identyczne , pierwsza chusta dla Marylki, z turkusowej szal dla Kasi, (4) Z DLC- czerwona chusta dla Teresy, pomarańczowe dwie chusty jedna dla Izy dryga z felernym dołem czeka na poprawkę (3) Z Angela- brązowy szal dla Marysi, grany chusta dla Bożeny, (2) Z owczej białej włóczki- chusty dla Tereni, Marylki, Marysi, szal dla Bożeny, szal dla ukochanej cioci Ady, (5) Z Merino szarego dwie chusty jedna dla Magdy, druga moja, szal (3) Z cienutkiego Merino szal dla Tereni, chusta niebiesko zielona, (2) Z włóczki od Myszopticy chustka do fioletowego golfu, (1) Z tureckie skarpetkowei Smyrny Gold fioletowo- różowo- granatowa, dwie mysie, i dla Błękitnego kufeka brazowo-kremowa, (4) Z Noro chusty dla Basi, Paulinki, Ewuni i podfilcowana torebka na ukończeniu (3) Z Kid Mocheru szary szal dla Basi, (1) Z czarnej Angorki - szal dla Kasi i chusta (2) W sumie wyszło 30 sztuk plus torebka wynik jak dla mnie całkiem pokaźny bo to roczny drobek druciany. To nie wszystko skończyłam Kurs zorganizowany przez Basię fanaberię prowadzony przez Danielę w Lądku. Uprządłam pierwszy motek włóczki , zachorowałam na kołowrotek, poznałam fantastyczne dziewczyny pełne pasji i pomysłów ile wełny kupiłam nie napiszę bo..... myślę że zdokumentuję fotograficznie.
sobota, 29 maja 2010, filcowe
Tagi:
podsumowanie szalomani
|
|
Bo już wełenki zgromadzone i paluszki swędzą...
Pozdrawiam
Regina