środa, 23 czerwca 2010
Endless knitted Cardi Shawl w wydaniu szalowym

Chodzi mi po głowie Endless knitted Cardi Shawl, nawet rozpoczełam , ale jakoś nie byłam przekonana ,ile oczek i czy to tak. Niewiele myśląc zfastrygowałam gotowy szal i porobiłam zdjęcia. Nie ma wykończenia rękawka , ale wygląda ciekawie.

 

 

To z pierwszego szala, a teraz druga wersja

Oczywiście , będą nadal szale, fastrygę wypruję, ale teraz mam pojęcie jak zrobić żeby taki sweterek miał dobre wymiary. Widać tu że nie  trzeba robić od dołu do góry, a można zrobić szalik zakończony i zaczęty  np ściągaczem.

wtorek, 22 czerwca 2010
Jest już drugi sweterek z Noro

Drugi sweterek a właściwie bluzeczka jest trochę większa

i golf ma robiony osobno doszyty tylko z tyłu

Golf przypiety zapinką która sama wymyśliłam, muszę jeszcze tylko zrobić grubszy patyczek.

Następny wpis będzie o sweterku z szala, a właściwie o fastrygowych próbach.

sobota, 19 czerwca 2010
Pierwsze Noro w sweterku

Zakochana w Noro po dwóch chustach i torebce nadszedł czas na bluzeczkę, a właściwie będą dwie, bo po zrobieniu pierwszej zostało jeszcze na jedną. Ta już wydziergana jest robiona od góry bez szwów, rękaw za łokieć waży 25 dkg, jest bardzo przyjemna w noszeniu.

 

wtorek, 01 czerwca 2010
Torebka i chusta z Noro

Nareszcie gotowa torebka na dzień dziecka z pięknego Noro zrobiona do chusty w tych samych kolorach

Ilusrtracje do poprzedniego wpisu , czyli dużo zdjęć

Ostatnio popełniony z czarnej angorki szal (250cmx75cm)

Jeszcze bez własciciela, czyli moja duża chusta z czarej angory;

Wzor estoński, jeden z pierwszych szali , jasny popiel Alpaca (e-dziewiarka)
(200cmx75cm) jeszcze mój;

pomarańczowa DLG Adriafilu (Zamotane);

Galia Merinos (e-dziewiarka) cienki jak mgiełka w kolorze niebiesko zielonym;

Ukochany, cieplutki z tej włóczki (Smyrna gold) już czwarta wersja tu kolor nazwany  mysim. Dalsza jeszcze długa edycja zdjęć w następnym wpisie.

Teraz produkuję z brązowego DLG szal wzorem podobnym do barwinkiwego z Victorian Lace Today. Przeraża mnie jego wygląd , bo jak zwykle przed blokowaniem wygląda jak ''zezwłok'', a wełna taka cieńka, ze boję się czy nie za wąski i za dziurawy, wszystko okaże się na końcu.

Drutuję ale myślami jestem przy kołowrotku. Byłam w Lądku, połknęłam haczyk i teraz tylko przędzenie, a kołowrotka brak.

W Lądku udało mi się uprząść cieniutką jak na mnie i pierwsze spotkanie z kołowrotkiem , singielkę z której wydziergałam próbkę wzoru. Oto moja duma:

Tyle na dziś.