niedziela, 06 września 2009
Fascynacja Dremelem

Kupiłam kilka miesięcy temu i nie miałam odwagi uruchomić, bo instrukcji nie cierpię czytać a i nie miałam stojaka żeby używać wałka giętkiego. Kupiłam. Małe problemy techniczne ale jestem inżynier więc jakoś poszło. Zaczęłam od szlifowania bo nie lubię polakierowanych rzeczy. Wyszło na mój rozum super, o 1 w nocy dzieci uświadomiły mi że sąsiedzi mogą mnie znienawidzić.a.ja myślałam, że jest góra 10. Koniec. Dziś od rana szlifu szlifu . Pozdzierałam stary lakier i poleruję. Kot się na mnie obraził bo nie lubi szumu silnika. Teraz nic tylko myślę gdzie pojechać zeby pooglądać akcesoria do szlifowania i polerowania- Obi, Praktiker czy może jeszcze inny market.