sobota, 29 maja 2010
Postaram się wrócić do pisania

Pół roku nic nie napisałam , co nie znaczy nie zrobiłam. może to jest miejsce a i czas odpowiedni do podsumowania. Ciekawe czy się doliczę i czy mam dokumętację fotograficzną.

Z szarej Zefiry- powstał pierwszy szal, a potem szybko drugi prawie identyczne , pierwsza chusta dla Marylki, z turkusowej szal dla Kasi,                                                            (4)

Z DLC- czerwona chusta dla Teresy, pomarańczowe dwie chusty jedna dla Izy dryga z felernym dołem czeka na poprawkę                                                                           (3)

Z Angela- brązowy szal dla Marysi, grany chusta dla Bożeny,                                       (2)

Z owczej białej włóczki- chusty dla Tereni, Marylki, Marysi, szal dla Bożeny, szal dla ukochanej cioci Ady,                                                                                                                (5)

Z Merino szarego dwie chusty jedna dla Magdy, druga moja, szal                                 (3)

Z cienutkiego Merino szal dla Tereni, chusta niebiesko zielona,                                     (2)

Z włóczki od Myszopticy chustka do fioletowego golfu,                                                 (1)

Z tureckie skarpetkowei Smyrny Gold fioletowo- różowo- granatowa, dwie mysie, i dla Błękitnego kufeka brazowo-kremowa,                                                                        (4)

Z Noro chusty dla Basi, Paulinki, Ewuni i podfilcowana torebka na ukończeniu                (3)

Z Kid Mocheru szary szal dla Basi,                                                                             (1)

Z czarnej Angorki - szal dla Kasi i chusta                                                                   (2)

W sumie wyszło 30 sztuk plus torebka wynik jak dla mnie całkiem pokaźny bo to roczny drobek druciany. To nie wszystko skończyłam Kurs zorganizowany przez Basię fanaberię prowadzony przez Danielę  w Lądku. Uprządłam pierwszy motek włóczki , zachorowałam na kołowrotek, poznałam fantastyczne dziewczyny pełne pasji i pomysłów ile wełny kupiłam nie napiszę bo..... myślę że zdokumentuję fotograficznie.

 

 

wtorek, 16 czerwca 2009
Będą "twitterowe" kolczyki '

www.blekitnykuferek.decoart.pl/

to adres wrocławskiej pasmanterii ''super'' i to nie tylko zaopatrzenie ale a chyb zwłaszcza obsługa. N tej samej ulicy jest sklepik z koralikami, jeszcze chyba w rozruchu, ale też zapowiada się miło.

Teraz o czesance, kupiłam, tanio choć potem znalazłam, że można jeszcze taniej niestety trochę farbuje czyli z nunofilcem moga być kłopoty. Kupiłam ja też dzięki błękitnemu kuferkowi.

Mania twitterków mnie nie opuszcza, wykłułam cztery malutkie ptaszki myślę, że będą kolczykami. Mają gdzieś po 2,5 cm może 3 długości i tylko pogoda jest powodem braku zdjęć. Czekam na słońce i kombinuję jak je zawiesić żeby były kolczykami. A o płaskim broszkowatym myślę......

wtorek, 05 sierpnia 2008
Co to będzie.......

Im bliżej koniec tym jestem mniej zadowolona , ale pierwsze koty za płoty, następna będzie już inna i tak zawsze. Dziś dzień wykańczania, niteczki wciąganie supełeczki koszmar, a nadodatek świadomość , że aparat przekłamuje kolory, (muszę się nauczyć ustawia się balans bieli). Moją nadzieją jest setka wełna czyli po odparowaniu powinno się wszystko wyrównać.

następne długo odkładane wyzwanie nunofilc, dostałam jedwabny szal mam czesankę , teraz projekt i do układania turlania, moczenia turlania. Kolor szala trochę nie taki, najlepiej określić to brzoskwinia, trochę brudna,może łosoś, ale ten bardziej bałtycki. Wzór czesankowy musi być stosunkowo gęsty bo jedwab ma felery, przebarwienia i przetarcia. Muszę pomyśleć ........

Następne "wyzwanie" ruloniki. Mam już zapiącia , poszyte obróżki , teraz tylko ustalenie długości i problem jak to ładnie połączyć ????????

Czekam na nowego Kleina, kupiony na pchlim targu w Wiedniu wraz z dwoma innymi starymi pocztówkami, trafią do mnie pewnie w piątek.

piątek, 25 maja 2007
pierwsze koty za płoty

No i założyłam bloga, któżby przypuszczał. Mam nadziję, że"filcowe i nie tylko" rozkręcą się i na bieżąco będę tutaj prezentować swoje handmade poczynania. Wszystkim co tu trafią życzę miłego oglądania.